W11 i Detektywi

Temat: egzamin - prawo UJ
za: rekrutacja.law.uj.edu.pl/

Minimalna ilość punktów niezbędna do zakwalifikowania się na studia:

kierunek Prawo - 67
kierunek Administracja - 50

nie ma tu wątpliwości.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,157,25884235,25884235,egzamin_prawo_UJ.html



Temat: Prawo UJ - studia zaoczne?
Prawo UJ - studia zaoczne?
Jestem tegoroczną maturzystką i nie dostałam się na prawo na UJ. Czy wiecie jak jest ze studiami zaocznymi na prawie? Wiem, ze mozna studiowac razem z dziennymi etc., ale czy decyduje kolejnosc wplacenia tych 4400, czy ilosc punktow uzyskanych na egzaminie wstepnym? Na stronie UJ jest o studiach zaocznych napisane, ze rekrutacje prowadzą od 18.05 i to bez egzaminu, wiec powinno juz dawno nie byc miejsc... Moze sa dwie pule - dla tych ktorzy ida od razu na zaoczne i dla tych ktorzy zdawali egzamin??
Pzdr.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,157,25959515,25959515,Prawo_UJ_studia_zaoczne_.html


Temat: przepisywanie ocen a stypednium
Przepisywanie przedmiotów na UJ nie pozbawia Cię prawa do stypendium naukowego.
Przepisane przedmioty nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu średniej ocen z
danego roku. Stąd też kwota stypendium jest proporcjonalnie zmniejszona o ilość
odpowiadającą za oceny przepisane (na podstawie punktów ESTC).

Wszystkie informacje zawarte są w regulaminie studiów:
www.uj.edu.pl/dydaktyka/dydaktyka.php?id=35 oraz jego późniejszych
uzupełnieniach (też dostępne na stronie). Na dole strony
www.uj.edu.pl/dydaktyka/dydaktyka.php?id=13 załączony jest plik .pdf ze
szczegółowymi przepisami dotyczącymi stypendiów.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,413,75007676,75007676,przepisywanie_ocen_a_stypednium.html


Temat: urojona korupcja przy rekrutacji na studia
urojona korupcja przy rekrutacji na studia

Wiecie co, mam już dość czytania postów i wysłuchiwania opinii o tym, że
studia np. na UJ są wykupione. Już wiele razy z takimi sądami się
spotkałem... Uważam, że to jest obraźliwe dla tych osób, które ciężko
pracowały przygotowując się do matury i dostały się na wybrane studia.

Rozumiem, że przypadki korupcji przy naborze na studia były zapewne częstsze,
kiedy decydowały o tym jeszcze różnorodne egzaminy wstępne, a nie -
zestandaryzowana matura... Wtedy bowiem zdarzały się podobno na niektórych
uczelniach sytuacje, w których sprzedawano kandydatom na studia pytania /
odpowiedzi do egzaminów wstępnych, ale teraz - w przypadku utajnionej matury -
jest to prawie niemożliwe (wyłączając jakieś incydentalne przecieki, jeśli w
ogóle do nich dochodzi).

Obecnie o dostaniu się na studia decyduje łączny wynik z punktowanych
przedmiotów maturalnych. Jeśli suma czyichś punktów jest poniżej dolnego
progu punktowego, to się po prostu nie dostaje... Publikowane są listy
imienne przyjętych wraz z ilością punktów oraz listy rezerwowych, wszystko
można sprawdzić - nawet w Krajowym Rejestrze Matur, jeśli pojawiłyby się
jakieś poważne wątpliwości...

Mnie np. zabrakło kilku punktów na prawo na UJ i nie jęczę, że to z powodu
wszechobecnej korupcji. Rozumiem, że korupcji nigdy nie uda się zupełnie
wyeliminować, ale odnoszę też nieodparte wrażenie, że wiele osób wyolbrzymia
skalę tego zjawiska, by usprawiedliwić to, że nie dostały się na studia... A
przecież nie jest to jeszcze tragedia ani koniec świata, bo można maturę
poprawiać za rok i wielu abiturientów z powodzeniem tak robi.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,157,66333070,66333070,urojona_korupcja_przy_rekrutacji_na_studia.html


Temat: UJ - mozliwosc zdawania na kilka kierunkow ?
Witam ponownie...:-)
Ekhm, ekhm...(takie odkaszlnięcie przed przemówieniem..;-))

> Zalozenie - egzaminy z wydzialu filozoficznego (jak i z wiekszosci) odbywaja
> sie 30 czerwca. Jak sie ma sprawa jesli na przyklad chce zdawac na
> psychologie ogolna oraz na filozofie ?
> Czy w ogole moge ?

Tak - sklonowac sie. Chociaz tez nie wiadomo, czy numerek by przeszedl ;-) A
tak powaznie: swego czasu UJ mętnie tłumaczył coś o przyjmowaniu wg limitu
punktow. Innymi slowy: jak bedzie gdzies za malo kandydatow, to przyjma tych z
najwieksza iloscia punkcikow, bo w sumie egzaminek ten sam, choc deklarowac
poczatkowo delikwent mogl co innego :-)Coz, nawet najmniej oblegana filozofia
to i tak min.4 osobki na miejsce, wiec ten akurat paragraf pozstaje w sferze
wyobrazni....Jedyna ewentualnosc to listy rezerwowe, ale to i tak tylko na ten
sam kieruneczek. A tak logicznie myslac: gdyby to umozliwiono, w pewnym
momencie bylaby sytuacja: 40 osob na miejsce i koszmarny zamęt. Wiec w sumie
trzeba jakos ten UJocik zrozumiec.....


> Ewentualnie wieczorowe, jakas czesc osob ktore nie dostaly sie na dzienne ma
> prawo z tego co slyszalem przejsc na wieczorowe ? A co w wypadku gdy zloze
> od razu tez papiery na wieczorowe ? czy moge w ogole ?

Papiery na wieczorowe przyjmuja w dn. 20-29 sierpnia, wiec chyba Mila Pani W
Dziekanacie nie wyslucha Twoje unizonej prosby (o ile kiedykolwiek
jakiejkolwiek wyslucha.....)60 miejsc na wieczorowych jest dla zdajacych na
dzienne, ale deklarujacych zarazem chec podjecia studiow wieczorowych
(pisownia wprost z informatorka :-)) Jezeli chetnych byloby wiecej niz owe
milusie 60 (przypuszczalnie: bedzie...) znowu decyduje ilosc punkcikow
zdobytych na egzaminie w czerwcu. Drugie 60 osobek dostaje sie na podstawie
ilosci punkcikow zdobytych na tescie we wrzesniu. Got it? ;-)

PS: Miales w lapeczce telefonik przez przypadek? ;-)

Pozdrawiam cieplutko! :-)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,5092964,5092964,UJ_mozliwosc_zdawania_na_kilka_kierunkow_.html


Temat: "Studentów"


Ewa Pawelec wrote:
Mam zakupić z własnej kieszeni? Do sali na sto osób? Bo raczej mi


Kupią. Zresztą kupienie z własnej kieszeni też: aby mieć taki zawsze we
własnej kieszeni na wypadek gdyby uczelniany gdzieś się zapodział. Problem
tylko w wymianie tablic (to się da zrobić przez cośtam z UE) - a jak będą
tablice po których nie-da-się-po-prostu-pisać-kredą... to dalej będzie już
wszystko proste.

Nota bene taki pisak kosztuje circa 10 PLN, można go napełniać specjalnym
tuszem - koszty maleją jeszcze bardziej. Starcza na... no zależy ile kto
pisze, ale na miesiąc powinien wystarczyć jeżeli trochę lepszy, np. Pentel.


Bo nie ma? Ćwiczenia do tego wykładu są raczej komputerowe, tj. jest to
odniesienie tej teorii do rzeczywistego obrabiania wyników pomiarów.


I w tym sęk. :(


A jak ukażesz tok rozumowania bez przeliczeń? Machając łapami? Jak


Właśnie tak :)  Większość dowodów sprowadza się do machania :)


I tak, tu się zapętlamy. Studia dla absolutnie wybitnych 200 rocznie w
całej Polsce, reszta wąt.


Policzmy, 50 miejsc na UJ, 50 miejsc na UW, 100 rozdzielić po 20 na pięć
innych "regionalnych" uczelni. To nawet sensowne. (Oczywiście 200 osób
wybitnych z danej dziedziny, a nie studentów wszystkich kierunków łącznie.)


*blink*. Moment. Mówisz o _regresji_ _liniowej_ jako takiej? Znaczy,
zależność liniowa w pełni? Jakim cudem wyliczenie _analityczne_ może być
niestabilne numerycznie? Może mówisz o jakichś amebach czy innych miłych


Może być. I zwykle jest. Primo, jak liczysz różnicę średniej sumy kwadratów
i średniego kwadratu sumy to sama prosisz się o kłopoty. A tego pełno przy
"standardowych" wzorach na regresję liniową. Owszem, przy 40-tu cyfrach
znaczących jest nieco lepiej... ale...

Policz sobie niepewność nachylenia prostej przechodzącej przez punkty:

 (10^10 + 1, 10^10 + 1), (10^10 + 2, 10^10 - 1), (10^10 + 3, 10^10 +3)

i porównaj czy jest taka sama jak dla par: (1,1), (2,-1), (3,3) .

Secundo, regresja liniowa jest tak naprawdę zwykle problemem nieliniowym,
albowiem błędne jest zwykle założenie iż także x-sy nie są obarczone
jakąkolwiek niepewnością (tfu... wolę słowo błąd, ale paskudna norma ISO :)
). Uproszczone wyjaśnienie problemu znajdziesz w Numerical Recipes
(www.nr.com jest tekst on-line). Ibid notka o tym dlaczego nie można
zastosować w tym przypadku "prawa przenoszenia wariancji".

Tertio, okazało się, że "zwykła regresja" jest zanadto czuła na niewielką
liczbę, ale za to bardzo odstających od pozostałych, wyników. Stąd próby
takie jak regresja Hubnera i ostatnio koncepcja non-fitów (najlepsza prosta
to taka, która leży najbardziej "wewnątrz" zbioru danych). Metody te dają
znacznie lepsze rezultaty np. przy poszukiwaniach ropy naftowej. Nota bene
estymatory zwykłej regresji liniowej są obciążone.


zwierzątkach nieliniowych? Bo ba, jeszcze dopasowanie paraboli da się
analitycznie wyprowadzić...


Da się wyprowadzić nawet dopasowanie dowolnego wielomianu - stopień
wielomianu nie wpływa na stopień równań normalych, te są bowiem równaniami
liniowymi, a jedynie zmienia ilość niewiadomych. Problem tylko w tym, że
jeżeli to ma być np. aproksymacja L2 to dowcip w dziedzinie - aproksymacja
jest ćła, a dane doświadczalne dyskretne. Nie ocenisz jak dobre masz
przybliżenie "pomiędzy" - brak danych.

Sławek


Źródło: topranking.pl/1749/studentow.php


Temat: fizyka na UJ


"Maciek Wysocki" <mate@fr.plwrote:
J.F. wrote:
| spolecznie oplacalne jest wywalanie w ciagu jednego egzaminu
| niz marnotrawienie srodkow przez semestry :-)

marnotrawnienie srodkow? hmm...imo na wyklady i tak chodza zainteresowani
wiec co sie marnotrawi? papier na indeksy czy krede?


No, to nie jest aż tak proste. Jeśli formalnie przyjmie się pewną ilość
studentów, to trzeba tak zaplanować zajęcia, aby _wszyscy_ mogli w nich
uczestniczyć(*), czyli trzeba zapewnić odpowiednią ilość prowadzących,
odpowiednią ilość sal etc. Jeśli studentów będzie mniej, będzie też mniej
grup ćwiczeniowych, a więc mniej prowadzących zaangażowanych - mogliby
oni w tym czasie robić coś innego, a przy zbyt dużej ilości studentów trzeba
im płacić za nadgodziny. Nie mówiąc o tym, że planowanie zajęć przy mniejszej
ilości grup jest o wiele łatwiejsze (mniej warunków do spełnienia) i z punktu
widzenia tak studentów, jak i prowadzących, otrzymuje się "rozsądniejszy"
podział godzin (bez dziur, zajęć późnym popołudniem etc).
------------------------
(*)WIEM, że na niektórych kierunkach - na przykład na prawie na moim
szanownym UJ - zakłada się, iż zajęcia (w szczególności ćwiczenia) są
nieobowiązkowe, w związku z tym NIE planuje się tylu grup, aby wszyscy
studenci mieli zapewnione miejsce, ale fizyka tak nisko jednak nie upadła.
Na wielu przemiotach zaliczenie ćwiczeń _rachunkowych_, dające podstawy
do domniemywania, iż student jest w stanie rozwiązać (policzyć) pewne
standardowe zadania, jest warunkiem koniecznym do dopuszczenia do
egzaminu.

Poważnym problemem staje się dostęp do pracowni komputerowej, z której
wszyscy zapisani mają prawo korzystać (i korzystają) dopóki się ich formalnie
nie skreśli, pracownia zaś do największych nie należy (łagodnie mówiąc).
Jeszcze poważniejszym są ćwiczenia na tzw. I Pracowni (od drugiego
semestru), gdzie ilość stanowisk też jest ograniczona.

Zatem rezerwowanie grup ćwiczeniowych, prowadzących te grupy,
miejsc w pracowni komputerowej i w I Pracowni dla osób, o których można
założyć, iż z dużym prawdopodobieństwem I roku studiów nie ukończą,
z punktu widzenia Instytutu Fizyki im. Mariana Smoluchowskiego
Uniwersytetu Jagiellońskiego (tak brzmi pełna nazwa) _jest_ marnotrawstwem;
taniej jest tych osób na studia nie przyjąć.

He, doszło teraz do takiej patologii, że I rok fizyki nie ma lektoratu
z angielskiego - przeniesiono go na drugi. Rzecz w tym, iż ludzie, którzy
nie mieli nawet zamiaru zaliczać I roku, na fizyce zaś znaleźli się po to,
żeby się "gdzieś załapać", na zajęcia "kierunkowe" nie chodzili, natomiast
na angielski owszem, tak, były to bowiem najtańsze zajęcia z angielskiego
dostępne w mieście: koszt całego semestru angielskiego był równy
opłacie za egzamin wstępny, czyli 50 PLN. Proszę to porównać z cenami
komercyjnymi :-)

A powody wprowadzenia egzaminów wstępnych były mniej więcej takie,
jak je sobie wymyśliłem i już tu napisałem: Ograniczenie mocy przerobowych
Instytutu przez pojawienie się dwu nowych kierunków i konstatacja, iż
poziom studentów przyjmowanych "z konkursu świadectw" był niekiedy
żenująco niski. Dodatkowo dyrekcja powiada, że ponieważ wciąż jeszcze
mamy wyż demograficzny, Instytut może sobie pozwolić na wprowadzenie
bariery w postaci egzaminu; gdy za dwa-trzy lata wyż się skończy i ilość
maturzystów/kandydatów na studia spadnie, znów wrócimy do "konkursu
świadectw".


Źródło: topranking.pl/1826/fizyka,na,uj.php


Temat: List od.."kopciu"
Również zdaję maturę z historii, z myślą o studiach na UJ, lecz warunki
rekrutacji zostały tam już dawno opublikowane i wiem, że na większość
kierunków wydz. historycznego brana jest pod uwagę jedynie ilość pkt z
matury z historii (poziom rozszerzony rzecz jasna), jedynie przy archeologii
zostawiono dodatkowo rozmowę kwalifikacyjną. Tak ma się sprawa z UJ, nie
wiem jak to się odnosi do innych uczelni, wydaje mi się, że podobnie.
Formuła nowej matury ma przypominać egzamin gimnazjalny (tj. teksty
źródłowe, mapki, ilustracje, itp.). Jeśli chodzi o historię, to poziom
podstawowy ma obejmować cały materiał liceum - od początków człowieka do h.
współczesnej. Widziałam przykładowe testy i są one wg mnie banalne, należało
m.in. podpisać Partenon i Koloseum czy podać, jakie cywilacje je wybudowały.
Ogólnie matura ma się składać z 3 części: test, za który można otrzymać 30%
punktów ogólnej sumy; analiza tekstów źródłowych - 30%, oraz krótki esej na
zadany temat: 40%. Po zsumowaniu punktów z tych części uzyskujemy ogólny
wynik egzaminu maturalnego. Natomiast jeśli chodzi o poziom rozszerzony, to
formuła ma wyglądać podobnie, natomiast odnosić się będzie do zawężonego
okresu (starożytność, średniowiecze, itd.), wybranego wcześniej przez
ucznia.
Jest to mój stan wiedzy na dzień dzisiejszy, bo oczywiście to, co robi
ministerstwo, jest poza jakąkolwiek krytyką. Bynajmniej my możemy być już
bardziej spokojni, bowiem wg prawa uczniów o formule czekającej ich matury
należy powiadomić 2 lata wcześniej i nie może już ona ulec zmianie. Jak
będzie - zobaczymy. Jestem jednak zdania, że z odpowiednią wiedzą zdasz
maturę w każdych okolicznościach, a z dobrym wynikiem będziesz miał otwartą
drogę do każdej uczelni.
Dziwne jest dla mnie tylko to, że już w I kl. nie zostaliście odpowiednio
poinformowani przez nauczycieli o tym, co Was czeka na maturze. To ich
obowiązek.

Powodzenia,
Essi


Temat: witam
 Chcialem te wiadomosc wyslac do grupy dyskusyjnej 'historia' jednak
niestety
nie udalo mi sie.. dostep zabroniony.. czy jest jakas mozliwosc
udostepnienia mi grupy.. gdyz narazie moge tylko czytac..

A to chcialem przeslac

Witam serdecznie wszystkich..
Pisze z pytaniem dot. nowej matury 2005.. postanowilem ja zdawac z
historii.. mimo ze mam jeszcze niecale 1,5 roku czasu to powoli zaczynam
sie
o to obawiac.. jestem tym pierwszym reformowanym rocznikiem z 6-cio letnia
podstawowka, pozniej gimnazjum i teraz liceum.. za rok matura.. a ja wiem
tylko troche.. gdyz w naszym ministerstwie zmienia sie to srednio co 2
tygodnie.. uczelnie juz w grudniu mialy podac warunki przyjec na studia
(wedlu prawa zadnych egzaminow wstepnych, no ale ja w to nie wierze) ale
jeszcze nie podaly.. wiec moj rocznik zyje pod wielkim znakiem zapytania..
Jak ta matura bedzie wygladala?? Jak bedziemy przyjmowani na studia??
Jakie
przedmioty musimy zdac na maturze skoro egzaminow wstepnych ma nie byc??
na
te informacje niecierpliwie czekaja wszyscy drugoklasisci.. za rok
matura..

pozdrawiam
-kopciu

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -


http://www.gazeta.pl/usenet/




Źródło: topranking.pl/1833/list,od,kopciu.php