W11 i Detektywi

Temat: Zatrudnianie Ukraińców

Witam!

Na początku zaznaczę że nigdy jeszcze nikogo nie zatrudniałem w moim gospodarstwie (tj. nikogo nie rejestrowałem) a więc nie znam prawa pracy i innych związanych z tym papierków.

Ostatnio w telewizji mówili że można teraz łatwiej i taniej zatrudnić obywateli Ukrainy, Białorusi i Rosji.
I dla obywateli tych krajów nie jest wymagane zezwolenie na prace a jedynie oświadczenie od pracodawcy (czyli odemnie) o zamiarze zatrudnienia.

Z tego co się orientuje należy iść do urzędu pracy by otrzymać dokument który należy wypełnić i wysłać Ukraińcowi. Ten z koleji posiadając ten dokument bez problemu powinien dostać wizę do polski.

I co dalej z tego co wiem muszę z nim podpisać umowę o pracę a następnie udać się do ZUSu (rzeczywiście do ZUSu?) i na podstawie tej że umowy wyliczą mi ile mam zapłacić.

Jaką umowę podpisać by było najtaniej umowa zlecenie? na czas określony? ...
Można zatrudnić na pół etatu?

Jeśli ktoś już zatrudniał w ten sposób proszę o instrukcje na forum lub kontakt na gg 4976904

Dzięki i Pozdrawiam


Ja bym go wzioł na umowę zlecenia.

Chyba ZUS nie jest potrzebny, to nie jest Polak więc na emeryturę po co ma płacić składki?

Chodź nie wiem

A jak jest obowiązkowy ZUS. To umowa na 1/4 etatu pozostaje ;) Wtedy ZUS to jakieś 80-90 zł miesięcznie, wszystkie składki.
No i kombionowanie.
Źródło: forum-rolnicze.rolnicy.com/viewtopic.php?t=1925



Temat: Kurs instruktorów rrs survival
Ale Łuczaj jest doktorem botaniki. I chyba nie ma wysoko płatnego etatu. A rodzinę trzeba utrzymać.
Brak konkurencji, więc może dyktować takie ceny jakie zapłacą klienci. Skoro może zarobić to czemu nie?
Poza tym zauważ, że Łukasz zaprasza też instruktorów z innych specjalności (wikliniarzy itp) - oni też maja rodziny.

Co do ceny kursu - nie ja ustalam cenę. Nie znam nawet jej składników. Wiem tylko że Przemek prowadzi legalną firmę - musi płacić ZUS i podatki. I coś mi się zdaje że 30-60% wpisowego ostatecznie dostanie państwo.
Źródło: tanto.com.pl/recon/viewtopic.php?t=829


Temat: KOSZALIN - stara kaukazka GRANDA. Po byle jakim życiu ma Prawdziwy Dom. I to jaki...

nie mogę ICH tak z marszu wywalic :shake:

stary obiecał, ze mi przeleje jakieś resztki na konto, abym mogła ZUS zapłacić :oops: - no widzisz, pieniądz warunkuje wszystko, wszyściutko :oops::shake:
A do schronu by Cie na pol etatu nie przyjeli?
To bys Grandzie Angelice podrzucila
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=106386


Temat: ile zarabia programista ?
Dnia Sun, 02 Sep 2007 22:31:02 +0200, To nie ja napisał(a):[color=blue]
> Użytkownik Jacek Osiecki napisał:[color=green]
>> Dnia Sat, 01 Sep 2007 16:20:22 +0200, To nie ja napisał(a):[color=darkred]
>>> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
>>>> Za to może więcej płacić na rękę - nie zwiększając kosztów. Jeśli czyjaś
>>>> praca jest dla mnie warta 4000, to jest mi zasadniczo wszystko jedno,
>>>> czy zatrudnię tego kogoś na etat (płacąc na rękę koło 2000 z niewielkim
>>>> hakiem), czy też dam mu pod stołem 3500 (zatrzymując 500 jako premię za
>>>> ryzyko).
>>> Ale.. calkiem legalnie mozna mu z 4000 brutto zaplacic 3600 na reke...
>>> bez ryzyka...[/color]
>> Podziel się tą wiedzą :)[/color]
> umowa o dzielo.[/color]

A, już myślałem że miałeś na myśli etat... Bo jeśli chciałbyś temu
programiście tak zapłacić to razej nie może on siedzieć u Ciebie od-do i
wykonywać pracy pod Twoim nadzorem. Teoretycznie, bo praktycznie to można
w miarę sprawnie ominąć złodziejski ZUS.

Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki [email]joshua@ceti.pl[/email] GG:3828944
"To nie logika, to polityka"
(c) Kabaret pod Wydrwigroszem 2006

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=31483


Temat: przejecie firmy-kilka pytan

  Witaj, najlepiej otwórz nową firme -działalność gospodarczą na siebie-sprawdxw ZUs,masz możliwość przez 2 lata płacić niższą składke na siebie, a za mamę-jako pracownika-niżej niż sama płaciła do tej pory,mże na 1/2 lub 1/4 etatu, ale nie możecie chyba,jeśli w w jednym gospodarstwie domowym jesteście, bo wtedy jako osoba współpracująca nie płaci zusu w ogóle- chyba,że bardzo chce.Dotacji z UE raczej na sklep wielobranżowy nie dostaniesz...chyba ,ze to będzie e-handel.tak czy inaczej-lepiej i więcej możliwości masz na nową firmę, zapytaj jeszcze doradcy podatkowego, co z przejęciem towarów,pod kątem podatku-trzeba zamknać mamy biznes, zrobić remament i zapłacić Vat, wiec trzeba sie zastanowić, jak to ominąć...sorki,że tak "na kolanie" ale się spieszę :confused:
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=95718


Temat: Biżuteryjna DG
Dot.: Biżuteryjna DG
  Dla mnie to grubymi nicmi szyte.

Korzysci ma przede wszystkim osoba do ktorej sie zglaszasz.
Podejmujac wspolprace z taka firma albo placisz im co miesiac 599zl.

Mozesz placic mniej jesli polecisz im kolejna osobe - bodajze przy 5 czy 6 nie placisz juz wcale a jesli bedzie wiecej to zaczynasz jeszcze zarabiac. Tak dzialaja PIRAMIDY a nie normalne firmy.
I co to za txt: "Łatwo więc policzyć, że picie takich trunków da nam trzy razy większą emeryturę, niż da nam ZUS"

Poza tym zakladajac pierwsza firme masz znizke na ZUS przez 2 lata. Mozna rozwazyc rowniez rownoczesna prace w innej firmie gdzie za Ciebie zaplaca ZUS, niestety nie wiem czy np. przy wymiarze zatrudnienia na 1/4 etatu (by miec czas na swoja firme ;) ) tez to dziala.

Dla zainteresowanych http://msp.money.pl/wiadomosci/podat...,0,537614.html

I wywiad z czlowiekiem z tej firmy ktora daje taka mozliwosc
http://wiadomosci.onet.pl/1572846,2679,1,kioskart.html
Tylko co jak firma sie zamknie albo zmienia prawo?
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=303955


Temat: KVM over IP
Cytat:
No nie wiem, ale wiem że jak np. masz przychód miesięczny tutaj 4800zł to podatek, vat, zus, koszt 1 serwera i ci zostaje 1900zł. A gdzie pozostałe koszty np. własne biuro, internet, pracownicy,samochód lol Nie wiem czy inni nie płacą wogóle tych podatków że tak po prostu na luzie funkcjonują? 4800 zł*IN brutto

Koszt:

biuro ~ 650 zł brutto
serwer sp mini ~ 196 zł brutto
Internet Netia ~ 85 zł*brutto
paliwo (zakładam, że masz kratkę i palisz 6L/100) ~ do 300 zł*brutto
przy 4k netto pracownik ? No chyba że student na pół etatu :] - narazie nie wliczam
twój ZUS ~ 800 zł

Reasumując twój biznes:

VAT do odliczenia, który zapłaciłeś w usługach wyżej to ~ 230 zł
No to lecimy dalej, zatem VAT do odprowadzenia w US z twojej działalności to jakieś 640 zł.

4800 - 640 zł, zostaje ci jakieś 4150 zł (10 zł*wydałeś w tym dniu na fajki ;))
z 4150 płacisz za biuro, neta i sp mini. Zostaje ci jakieś 2919 zł.
Zakładając że nie jesteś na liniowym (nie kwalifikowane koszta) lecz na zwykłym progu i na dodatek w progu nr I to twój należy podatek do zapłacenia od kwoty 2919 to jakieś 555 zł, ale nie płacisz go, bo od tej wartości odlicza się twój ZUS, który musiałeś*zapłacić, i właśnie to robisz, więc od 2919 zł odejmujesz z bulem serca 800 zł, które musisz oddać do Zakładu Utylizacji S.. i zostaje ci raptem 2000 zł.

Chyba nie jest aż tak źle ? :D
Źródło: forum.ovh.pl/showthread.php?t=9777


Temat: Czy urzędniczy moloch splajtuje?
Dziennik Gazeta Prawna, haloooo.com
Taksówkarz ucieka z ZUS-u. Czy urzędniczy moloch splajtuje?
POLSCY PRZEDSIĘBIORCY "EMIGRUJĄ" EMERYTALNIE
Fot. TVN24Taksówkarze należą do grup najchętniej opuszczających krajowego ubezpieczyciela
Już kilka tysięcy przedsiębiorców przestało płacić składki na ZUS i uciekło z nimi za granicę - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta cytuje jednak ostrzeżenia minister pracy Jolanty Fedak, że ich korzyści są tylko teoretyczne. Początek końca obecnego komunistycznego systemu emerytur?

Według "DGP" szacunki ZUS pokazują, że w ostatnich miesiącach kilka tysięcy taksówkarzy, handlarzy i fryzjerów zrezygnowało z ubezpieczenia w tej instytucji i zaczęło opłacać składki w Wielkiej Brytanii, Szwecji i na Litwie. Mechanizm jest prosty: trzeba znaleźć firmę w jednym z tych krajów, która zatrudni nas choćby na część etatu. Tu pojawia się pole do popisu dla pośredników, którzy taką firmę na znajdą i zaoferują np. kawałek etatu konsultanta.

Do ucieczki przed wysokimi polskimi składkami zachęcają ogłaszający się w internecie pośrednicy. Obiecują załatwienie legalnej pracy za granicą i przekonują, że np. w Anglii wystarczy zapłacić 10 funtów składki miesięcznie, by w przyszłości otrzymywać 380 funtów emerytury.

ZUS przyznaje, że z punktu widzenia prawa wszystko jest w porządku. - Na mocy rozporządzenia Rady EWG z roku 1971 osoba, która prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, ale jest zatrudniona choćby na część etatu za granicą, ma prawo odprowadzać składki właśnie tam" - tłumaczy gazecie rzecznik Zakładu Przemysław Przybylski.

Ekspert od rynku pracy Wojciech Nagel z Bussines Centre Club uważa jednak, że obietnice pośredników są naciągane. Według niego, świadczenie bazowe w Wielkiej Brytanii jest niskie, a emerytura zależy tam nie tylko od liczby przepracowanych lat, ale i wysokości zarobków.

"Dziennik Gazeta Prawna" cytuje także urzędnika z brytyjskiego ministerstwa pracy, który przestrzega, że korzystanie z metody oferowanej przez posredników może zostać uznane za współudział w przestępstwie: zatrudnienie w brytyjskiej firmie jest przecież w takim wypadku fikcja. - Kto nie pracuje w Anglii, a wyciąga rękę po świadczenia, popełnia przestępstwo - mówi Michael Duncan.
Źródło: haloooo.com/forum/viewtopic.php?t=5008


Temat: Dziwni ludzie

a i jeszcze coś... Wero nie tylko w Piszu klienci i sprzedawcy potrafią być niemili !! moim zdaniem duuuużo przesadziłes.... może poprostu nie byłes w zadnym innym miescie i dlatego myslisz ze w Piszu jest aż tak zle !! zeby potem tylko nie było ze ja sie kogos czepiam !!

haha
zaznaczyłem że obserwuje z strony także handlowca gdzie miałem okazje pracować w różnych miastach Polski
a dla twojej wiadomości to juz bardziej jako klient bywałem w innych krajach
"to oni patrzą sie na ciebie chamsko -- z gory zakładając że chcesz coś ukraść" -------- kradzieże w sklepach zregóły udeżają właśnie w sprzedawców którzy muszą ponieść koszty strat,
no chyba nie chcesz powiedzieć że nie słyszałaś o kradzieżach w sklepach tak jak w innych miastach pełno tu kleptomanów kradniących co popadnie ,nie ważne czy sie przyda byle za darmo
a tak na marginesie jeżeli nawet niezlapie sie pajaca za ręke to nie znaczy że sie udało w 100 % bo czasami sprzedawca niepewny kradzieży nic nie mówi aż do wyjścia "klienta" i wtedy okazuje sie że miał racje . po kilku dniach klient wraca do sklepu i sie dziwi czemu patrzą ......
oczywiście nie jest to aluzja do ciebie
widze że czesto oskarżacie sprzedawce za brak kompetencjii itp .... oczywiście tych też nie brakuje
ale fakt jest że większość z was to klienci wiec nie jest to opinia obiektywna
"Ja w Wiedniu nie mam takich problemow" oczywiscie żeby w Piszu proporcje zwiedzających marudzących była mniejsza od klientów kupujących było by zapewne lepiej
Oczywiście sklepów spożywczych nie poruszam ale porównując stare pssy a obecne sprzedawczyni jest troszku lepiej ale wciąż zamało
"wysokie ceny może przez to klient sie buntuje i tak chce rabatu" to rynek ustanawia ceny , z uzyskanej marży trzeba pokryc koszty zapłacić za towar,zus,podatki,pracownika itp. ale tego pewnie nie widać a bunt klienta-ów może tylko doprowadzić do tego iż kolejne sklepy padają brak jest nowego towaru (Wiec trzeba jechać do większego miasta i tam dać zarobić ) i ludzie pracuja za smieszne pieniądze na pół etatu ale tego zapewne też nie widać , oczywiście nie jest to wina krótkowzroczności lecz biedy która ogarnia coraz to więcej ludzi a przyczyn trzeba doszukiwać sie w korzeniach czyli polityce żądu i całej tej śmiesznej Polsce
Źródło: forum.pisz.pl/viewtopic.php?t=970


Temat: jakie zarobki?
Chodzi ci o ZUSy i podatki?
Za osobę prowadzącą działalność gospodarczą - pełen zus to z ubezpieczniem chorobowym i zdrowotnym razem co miesiąc 839,06zł bez względu na to czy zarobiłeś cokolwiek w danym miesiącu czy tez nie. Podatek do US - zależy jak się rozliczasz - wg mnie najbardziej opłaca się być ryczałtowcem płacisz wtedy 5,5% od wartości netto rachunków lub faktur. Dajmy na to wystawiłeś rachunków w miesiącu za 5000zł netto to podatku będzie 275zł - ale potem są kombinacje z odliczaniem od składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne wiec nie zapłacisz tych całych 275zł tylko mniej albo nie zapłacisz wcale. Generalnie bez księgowego ani rusz.

Teraz jest opcja że nowopowstające firmy i ich właściciele mogą przez 2 lata płacić mniejszy zus - 350,43zł

Za pracowników na pełen etat jest minimalne wynagrodzenie brutto w wysokości 1317zł na miesiąc. Pracownik dostaje na ręke 984,15zł ale pracodawca aby takiego pracownika opłacić z wszystkimi składkami musi miec miesięcznie 1 560,39zł

Tak więc aby utrzymac 4 ludzi oraz siebie to na podatki do US od pracowników i zusy za wszystkich trzeba mieć 7080zł miesięcznie. do tego dochodzi jeszcze podatek od dochodów dajmy na to od 10000zł netto to bedzie 550zł. Robi się całkiem pokaźna suma - przyjmując średnio po 30zł netto za metr ułożonej nawierzchni wychodzi że ponad 250m2 trzeba ułożyć w miesiącu by opłacić ludzi i siebie. Powyżej tych 250m2 zaczynasz zarabiać na dalsze utrzymanie czyli paliwo, sprzęt itp no i zysk. . A miesiąc miesiącowi nierówny. Trafiają się takie gdzie dłubie się jakieś pierdółki wywijasy, cuda wianki i na miesiąc zrobi się tylko 500-600 metrów kwadratowych ale czasami jest święto i miesięcznie ułoży się np. 1500-2000m2 tymi 4 + wlaściciel ludźmi dla których zrobiłem tę kalkulację.

Marcjan a jak wyglądają stawki za robotę w Niemczech? Ile od metra, czy dużo zleceń? jak wygląda rynek - co jest tam popularne w porównaniu do tego co jest w Polsce.
Źródło: forum-brukarskie.pl/viewtopic.php?t=110


Temat: mobbing i grozby z powodu ciąży
Witam serdecznie,
mam obecnie bardzo zagmatwaną sytuację w pracy, nie wiem co mam i co moge zrobic, zeby się jakoś bronić.
Pracuję w danej firmie od prawie 3 lat, teraz jestem w 5 miesiącu ciąży. To jest moja druga ciąża i źle ją znoszę od początku, dużo choruję. Jak nietrudno się domyślić stałam się niewygodnym i niepotrzebnym pracownikiem.
Tak się składa, że mój narzeczony i ojciec dziecka pracuje w tej samej firmie. Szef od samego początku zatrudnia nas praktycznie na czarno. W ogłoszeniu o pracę była praca na cały etat, natomiast jak dostałam umowę o pracę po kilku dniach w pracy to okazało się, ze jest ona na 1/4 etatu, do tego jest umowa słowna, która obowiązuje obie strony, ze wynagrodzenie wynosi 1000zł plus premia.
Szef wszystkim nowo zatrudnianym pracownikom tak robi i mowi, ze zus to oszusci panstwo tez i on bedzie lepiej nam wiecej placic na czarno, a my sobie wiecej sami odlozymy z tego na emeryture, niz zus nam da. Pozniej tez co miesiac byly obietnice tej premii i ostatecznie po3 latch przez ostatni rok bez zadnych podwyzek, swiadczen, premii czy czegokolwiek zarabiamy ok 1700zł.
Takie warunki obowiązują wszystkich pracowników obecnie zatrudnionych w tej firmie, czyli 5 osób i wszyscy się na to godzą pod groźbą utraty pracy.
Ponieważ ja jestm w ciąży i prawo chroni mnie przed zwolnieniem, szef wrobił mnie w kradzież. Skasował jedną pozycję z paragonu, dopisał towar do rozchodu wewnętrznego, jakie robi co miesiąc kasując prawie wszystkie paragony, powiedział, ze tego nie zrobił i oskarżył mnie o kradzież pieniędzy z kasy za usunięty z paragonu towar.
To wszystko odbyło się 2 dni po mojej prawie miesięcznej nioeobecności w pracy z powodu przewlekłego zapalenia oskrzeli i zapalenia zatok przynosowych, co z kolei było spowodowane moim wyjazdem służbowym na targi muzyczne w Krakowie i przeziębieniem się na hali.
Na dodatek był to akurat dzień wypłaty, mopjego kolegi ze sklepu który również miał dostęp do kasy akurat nie było w pracy, bo to był 02.11 i on miał wolne.
Ten paragon był oczywisty, klient dobrze znany, pełno świadków na to, że zapłacił za towar itd.
Szef od razu nie udowadniając mi winy, bo trudno to udowodnić, zaproponował mi rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron i myślał, że tak jak zawsze mu się uda.
Ja się nie zgodziłam i zażadałam w takim wypadku zwolnienia dscyplinarnego z podaniem powodu.
On widocznie się opamiętał, ze powodu nie może podac, bo kasowanie paragonów i faktur, oszukiwanie zus, skarbówki i klientów jest przecież nielegalne i nie może tego użyć w sądzie dlatego kiedy następnego dnia przyjechałam po zwolnienie dyscyplinarne, to dostałam tylko nagane za zaniedbanie mienia pracodawcy i zostałam zmuszona do zwrotu pieniędzy za brakujący towar.
Teraz jestem znowu na zwolnieniu, mam ostre zapalenie pęcherza i zaczynam dostawać świra w domu, bo dowiedziałam się, ze od teraz zus mi będzie płacić, tylko ze będzie to wynagrodzenie wg stanu teoretycznego, o którym wie zus, a więc dostanę jakieś 180zł od 1/4 etatu i na dodatek na najniższym wynagrodzeniu krajowym.
Do tej pory wypłata była co miesiąc średnio 1700-1800zł. Oczywiście nie ma na to papierów, bo listę płac dostawaliśmy fałszywą do podpisania, ale są wszystkie potwierdzenia przelewów.
Jest jeszcze wiele spraw, w których szef nas oszukiwał, ale długo by tu mówić.
Dowiedziałam się, że szef oczernia mnie w tej chwili podczas mojej nieobecności przed pozostałymi pracownikami oraz przed klientami, zapewne wściekły, że nie ma jak się mnie pozbyć.
Ja nie wiem jak mam wrócić do pracy teraz i nie zwariować. Nie wiem jak również szef teraz "zagra" w stosunku do mojego narzeczonego, jeżeli go też zwolni to zostaniemy bez środków do życia, a on jest w tej chwili całkowicie ignorowany przez szefa w pracy. Musze pracować, bo jak mi będzie płacić zus, to nie przezyjemy z tego, a w 5 miesiącu ciązy nikt mnie nie zatrudni przecież, nawet jak narzeczony znajdzie szybko pracę to mając dziecko mnie w ciązy nie przeżyjemy z tych pieniędzy.
Co ja mam zrobić teraz? Mam pracować mimo tego ze jestem na zwolnieniu lekarskim? bo wtedy szef powiedział, ze moze mi zaplaci wg naszej slownej umowy, tylko jak teraz wytrzymam atmosfere w pracy, czy to nie jest przypadkiem mobbing?
Bardzo proszę powiedzieć co ja moge zrobic teraz i czy mam jakis szanse w sądzie, zeby odzyskac chociazby mój stracony zus na 3 lata, czyli zeby zus te pieniądze odzyskal i czy mam szanse jakos polepszyc swoją sytuację w pracy?
Bardzo proszę o odpowiedz, nie stac mnie w tej chwili na drogie porady prawne, takze naprawde licze na pomoc lub jakas wskazowke.
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=10104